Szybka odpowiedź: Kryzys emocjonalny to moment, w którym dotychczasowe sposoby radzenia sobie przestają działać. Zacznij od podstaw: sen, jedzenie, ruch, wsparcie bliskich i uporządkowanie najbliższych 24–48 godzin.

Kryzys emocjonalny nie zawsze wygląda jak „wielka tragedia”. Czasem to powolne przeciążenie, które w końcu pęka: bezsenność, płaczliwość, drażliwość, trudność w pracy, poczucie przytłoczenia. Dobra wiadomość: da się to ustabilizować.

Jak rozpoznać kryzys emocjonalny

  • poczucie przytłoczenia i chaosu w głowie
  • problemy ze snem lub apetytem
  • trudność w koncentracji, spadek energii
  • silne napięcie, płaczliwość, drażliwość

Pierwsze 48 godzin: plan minimum

W kryzysie nie wygrywa „motywacja”, tylko minimalny plan. Wybierz 3 priorytety: sen, jedzenie, kontakt z kimś zaufanym.

Zrób listę: (1) co muszę zrobić dziś absolutnie, (2) co może poczekać, (3) co deleguję/odwołuję.

Jak poradzić sobie z natłokiem myśli

Zapisuj myśli na kartce: „to jest myśl, nie fakt”. Ułóż plan na najbliższą godzinę, nie na całe życie. W kryzysie myślenie lubi katastrofizować.

Kiedy konsultacja psychologiczna ma największy sens

Gdy czujesz, że utknąłeś, nie możesz wrócić do równowagi albo kryzys wraca falami — warto umówić konsultację. Celem jest stabilizacja i poukładanie konkretnych kroków.

Co możesz zrobić już dziś

  • Wybierz jeden mały krok (10–15 minut) zamiast próbować „naprawić wszystko naraz”.
  • Zapisz 3 rzeczy: co czuję, o czym myślę, co zrobię w następnej godzinie.
  • Jeśli to pomaga — umów konsultację, żeby poukładać plan działania i odzyskać poczucie wpływu.

Przydatne linki na stronie

FAQ

Ile trwa kryzys emocjonalny?

Różnie. U części osób kilka dni, u innych dłużej. Kluczowe jest wsparcie i plan działania zamiast samotnego „przeczekiwania”.

Czy w kryzysie lepiej zostać samemu?

Zwykle pomaga kontakt z jedną zaufaną osobą. Samotność często nasila natłok myśli i poczucie bezradności.

Co jeśli nie mam siły na żadne działania?

Zacznij od mikro-kroków: prysznic, woda, posiłek, 10 minut spaceru. Małe rzeczy budują minimalne poczucie wpływu.


Artykuł przygotowany przez Natalia Kostusiak, psycholog.
Treść ma charakter informacyjny i nie zastępuje indywidualnej konsultacji psychologicznej.